Beo, czy Ty masz ADHD?:)
Jeszcze taki drobiażdżek, zupełnie poza głównym wątkiem: czy zauważyliście, że współczesne filmy obyczajowe/komedie dużo wierniej oddają realia...informatyczne? To w jaki sposób ludzie korzystają z dobrodziejstw Internetu. Padają zwroty typu 'wyguglałem', chłopaczki robią stronę tematycznie tożsamą z rzeczywistym serwisem (http://www.mrskin.com), itp. Bo takie są realia, to zwyczajny element otaczającej rzeczywistości. Elementy te mogły zostać pominięte, film nie stracił by wiele. A jednak są.
Tymczasem gdzieś obok egzystuje sobie jeszcze drugi nurt. Mitologizujący Internet, ukazujący kosmiczne interfejsy, sugerujący, że jeśli ktoś już korzysta z komputera, to musi być super-hakerem i miliony innych bzdur (moja ulubiona: hackowanie strony rządowej za pomocą Worda w 'Ekstradycji' :).
Jeszcze taki drobiażdżek, zupełnie poza głównym wątkiem: czy zauważyliście, że współczesne filmy obyczajowe/komedie dużo wierniej oddają realia...informatyczne? To w jaki sposób ludzie korzystają z dobrodziejstw Internetu. Padają zwroty typu 'wyguglałem', chłopaczki robią stronę tematycznie tożsamą z rzeczywistym serwisem (http://www.mrskin.com), itp. Bo takie są realia, to zwyczajny element otaczającej rzeczywistości. Elementy te mogły zostać pominięte, film nie stracił by wiele. A jednak są.
Tymczasem gdzieś obok egzystuje sobie jeszcze drugi nurt. Mitologizujący Internet, ukazujący kosmiczne interfejsy, sugerujący, że jeśli ktoś już korzysta z komputera, to musi być super-hakerem i miliony innych bzdur (moja ulubiona: hackowanie strony rządowej za pomocą Worda w 'Ekstradycji' :).
24-09-2007, 17:44





