Przede mną jeszcze ostatni odcinek, ale juz sobie zdanie wyrobiłem.
Serial bardzo fajny, szkoda że tak bardzo przehajpowany. Jakbym miał trochę mniejsze oczekiwania, to bardziej by mi siadło pewnie.
A to jeden wielki Tribute to 80's jest. Jako taki ma swój urok nie powiem, ale klisza goni tu klliszę, a wyświechtany motyw wyświechtany motyw. Całe szczęście, że klimat wylewa sie wiadrami, jest to niezwykle sprawnie nakręcone/wyreżyserowane/zmontowane.
Fajnieteż , że muzyka a'la Tangerine Dream zadomowiła się z powrotem w filmach, bo uwielbiam. Ani razu nie przewinąłem czołówki. Te żarzące się napisy są wspaniałe. Od razu miałem flaszbaki z filmów oglądanych na VHSie kiedyś tam. To zdecydowanie stylistyka, którą lubię.
W ekipie jest chemia, szeryf odpowiednio posępny. Winona bardzo dobra, roztrzęsiona i rozedragana. Ja tą rolę kupiłem.
Zabrakło mi trochę świeżości, no i lepszego złego bo siwy się stara, ale nie jest nawet w połowie tak złowieszczy jakby chciał. Indianin z Podpalaczki lepszy.
Serial bardzo fajny, szkoda że tak bardzo przehajpowany. Jakbym miał trochę mniejsze oczekiwania, to bardziej by mi siadło pewnie.
A to jeden wielki Tribute to 80's jest. Jako taki ma swój urok nie powiem, ale klisza goni tu klliszę, a wyświechtany motyw wyświechtany motyw. Całe szczęście, że klimat wylewa sie wiadrami, jest to niezwykle sprawnie nakręcone/wyreżyserowane/zmontowane.
Fajnieteż , że muzyka a'la Tangerine Dream zadomowiła się z powrotem w filmach, bo uwielbiam. Ani razu nie przewinąłem czołówki. Te żarzące się napisy są wspaniałe. Od razu miałem flaszbaki z filmów oglądanych na VHSie kiedyś tam. To zdecydowanie stylistyka, którą lubię.
W ekipie jest chemia, szeryf odpowiednio posępny. Winona bardzo dobra, roztrzęsiona i rozedragana. Ja tą rolę kupiłem.
Zabrakło mi trochę świeżości, no i lepszego złego bo siwy się stara, ale nie jest nawet w połowie tak złowieszczy jakby chciał. Indianin z Podpalaczki lepszy.
27-07-2016, 09:40





