Kamień Filozoficzny - oglądałem świeżo po książce; jak to mówili "Columbus kręcił go z oddechem Rowling na plecach :D". Prawie, że kopia książki, prawie. Sympatycznie, magicznie, po prostu dobry film i nic więcej. 7/10
Komnata Tajemnic - jak wyżej, tyle że gorzej, bo tak dokładnie, że aż nudno. Tu można zauważyć, że Emma Watson ma talent a Daniel Radclife wręcz odwrotnie. 6/10
Więzień Azkabanu - dużo cięć fabularnych, ale w końcu wizualnie dzieło i cudownie skomponowana muzyka, którą można w kółko słuchać. Plastyka zdjęć tego filmu to istny cud miód. 8/10.
Czara Ognia - pop masa a nie film fabularny. Jeden głupi slideshow, gdzie fabuła ginie pod naciskiem CGI. Cała trójka zawodników to jakieś przypadki; albo paker z trzema linijkami tekstu na cały film, Cedrik przerobiony na ciotę z wyrazem twarzy "jestem zajebisty" i nieszczęsna Clemensy Poe, która jak sama powiedziała "Łażę tu i łażę a chciałabym coś zagrać...". Poza tym moda na dres, seksualne podteksty i nic więcej. 3/10
Zakon Feniksa - finałowa sekwencja wbija w fotel, najlepsza po Azkabanie część, trochę przynudza a scena z pocałunkiem - chyba najbardziej drewniania w historii kina. Trochę przekręcili fabułę, więc nie wiem, czy filmowa antologia będzie logiczna jako całość. 7.5/10
Komnata Tajemnic - jak wyżej, tyle że gorzej, bo tak dokładnie, że aż nudno. Tu można zauważyć, że Emma Watson ma talent a Daniel Radclife wręcz odwrotnie. 6/10
Więzień Azkabanu - dużo cięć fabularnych, ale w końcu wizualnie dzieło i cudownie skomponowana muzyka, którą można w kółko słuchać. Plastyka zdjęć tego filmu to istny cud miód. 8/10.
Czara Ognia - pop masa a nie film fabularny. Jeden głupi slideshow, gdzie fabuła ginie pod naciskiem CGI. Cała trójka zawodników to jakieś przypadki; albo paker z trzema linijkami tekstu na cały film, Cedrik przerobiony na ciotę z wyrazem twarzy "jestem zajebisty" i nieszczęsna Clemensy Poe, która jak sama powiedziała "Łażę tu i łażę a chciałabym coś zagrać...". Poza tym moda na dres, seksualne podteksty i nic więcej. 3/10
Zakon Feniksa - finałowa sekwencja wbija w fotel, najlepsza po Azkabanie część, trochę przynudza a scena z pocałunkiem - chyba najbardziej drewniania w historii kina. Trochę przekręcili fabułę, więc nie wiem, czy filmowa antologia będzie logiczna jako całość. 7.5/10
22-04-2008, 20:55





