Stuckman i Jahns są siebie warci. Kompletnie lajtowe, letnie, formułkowate recenzje, bez żadnych błyskotliwych przemyśleń czy uwag. Wartość ich recek porównałbym do pobieżnego zerknięcia na tomatometer przed premierą filmu, w sensie aby wyniuchać najbardziej podstawowy 'feel' filmu, ale o wgryzieniu się w szczegóły nie ma szans. Tak jak nie trawię prywatnie Movie Boba za jego ostro SJW'te poglądy zahaczające momentami o paranoiczny absurd, tak jako krytyk i odbiorca filmów zjada ich obu na śniadanie. W ogóle jakikolwiek filmowy youtuber z pazurem jest lepszy od Stuckmanowej i Jahnsowej mielizny.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
05-10-2016, 01:46





