W jednym muszę zgodzić się z Mefisto. TFA oczywiście był bezbłędny emocjonalnie - jak czegoś w filmie nie ma, to nie można w tym popełnić błędów.
Jako zajadły krytyk pomiotu Abramsa stwierdzam, że R1 podoba mi się jak cholera. Tak, Tarkin wygląda jak z Ekspresu Polarnego (i w ogóle część cgi jest zaskakująco marna). Tak, jest tu trochę głupot. Ale bohaterowie są wyraziści, wizualia zspektakularne, humor autentycznie zabawny, a nadmiar cameo aż tak nie irytował.
I żal, że Jyn już nie zobaczymy, a ta sucha piz#%a Rey dostanie jeszcze dwa filmy.
Ale i tak najlepsi byli robot i pan dyrektor.
9/10 i tyle.
Jako zajadły krytyk pomiotu Abramsa stwierdzam, że R1 podoba mi się jak cholera. Tak, Tarkin wygląda jak z Ekspresu Polarnego (i w ogóle część cgi jest zaskakująco marna). Tak, jest tu trochę głupot. Ale bohaterowie są wyraziści, wizualia zspektakularne, humor autentycznie zabawny, a nadmiar cameo aż tak nie irytował.
I żal, że Jyn już nie zobaczymy, a ta sucha piz#%a Rey dostanie jeszcze dwa filmy.
Ale i tak najlepsi byli robot i pan dyrektor.
9/10 i tyle.
15-12-2016, 18:51





