Tak ciężko skumać o co chodzi? Nie chodzi o to, czy się tak da, czy nie, tylko o to, jak chujowo to wygląda gdy jakiś mini-stateczek rozpieprza w drobny mak dwa gwiezdne niszczyciele wpychając jeden na drugi. I dlaczego one od razu się rozsypują, a ten stateczek choć przywala w bok jednego z nich (bo on tam nie podleciał i dopiero zaczynał przepychać, tylko normalnie w niego przypierdolił) jakoś się nie rozlatuje.
05-01-2017, 18:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-01-2017, 18:45 przez Gieferg.)





