al_jarid, weź ulituj się, jak zobaczyłem Jaimiego i podpis "Little John" to już miałem takie nerwowe tiki xD
Z resztą tak jak pisałem, lubię "Księcia" za lekkość, ale dopiero serial "Robin of Sherwood" wprowadza poprzeczkę do której wątpię by jakikolwiek film czy serial o Robinie kiedykolwiek się zbliżył, już nie mówię o przeskoczeniu.
Z resztą tak jak pisałem, lubię "Księcia" za lekkość, ale dopiero serial "Robin of Sherwood" wprowadza poprzeczkę do której wątpię by jakikolwiek film czy serial o Robinie kiedykolwiek się zbliżył, już nie mówię o przeskoczeniu.
25-02-2017, 20:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-02-2017, 20:05 przez Szpeku.)






