Im bliżej gali tym mocniej przechylam się w stronę zwycięstwa Afflecka. Największym dylematem pozostaje dla mnie aktor drugoplanowy. Ali przegrał dwa z trzech najważniejszych prognostyków (SAG, Globy, BAFTA), nie mając przy tym ani poważnego przeciwnika, ani nawet przeciwnika w samym sobie (jak Casey). Jego wielki triumf to SAG, gdzie jednocześnie wyskoczył Washington, dla Denzela to praktycznie jedyna ważna nagroda, środowisko aktorów jest chyba najbardziej skore do różnych manifestów, więc pytanie samo ciśnie się na usta. Anonimowe wywiady THR z głosującymi niby nic nie znaczą, ale jednocześnie przewija się w nich niechęć do zbytniej teatralności Fences, uwielbienie dla Moonlight i bojowe nastroje, więc tak naprawdę sam nie wiem jak interpretować SAG.
Chyba jednak wygra Ali, chociaż dla mnie osobiście będzie to najsłabszy zwycięzca na drugim planie w ostatnich latach, jak rozumiem miły facet dostanie statuetkę za to, że poudawał trochę twardziela, taki przynajmniej wniosek wysuwa się dla mnie właśnie z tych szczerych wywiadów. Ale fenomenu Moonlight, zupełnie zwyczajnego, przepełnionego schematami, niezbyt interesującego filmu obyczajowego niestety nie rozumiem. Dla mnie byłby to najsłabszy zwycięzca od czasu "Miasta gniewu".
Wygląda na to, że mamy zdecydowanego faworyta jakim jest La La Land (Glob, BAFTA, DGA, PGA) plus dwie możliwe niespodzianki: Moonlight (Glob, oraz bojowe nastroje) i Hididen Figures (mityczne wręcz SAG dla najlepszej obsady). Dalej stawiam na La La Land, chociaż nie jest on takim taranem jakim zdawał się jeszcze miesiąc temu.
Chyba jednak wygra Ali, chociaż dla mnie osobiście będzie to najsłabszy zwycięzca na drugim planie w ostatnich latach, jak rozumiem miły facet dostanie statuetkę za to, że poudawał trochę twardziela, taki przynajmniej wniosek wysuwa się dla mnie właśnie z tych szczerych wywiadów. Ale fenomenu Moonlight, zupełnie zwyczajnego, przepełnionego schematami, niezbyt interesującego filmu obyczajowego niestety nie rozumiem. Dla mnie byłby to najsłabszy zwycięzca od czasu "Miasta gniewu".
Wygląda na to, że mamy zdecydowanego faworyta jakim jest La La Land (Glob, BAFTA, DGA, PGA) plus dwie możliwe niespodzianki: Moonlight (Glob, oraz bojowe nastroje) i Hididen Figures (mityczne wręcz SAG dla najlepszej obsady). Dalej stawiam na La La Land, chociaż nie jest on takim taranem jakim zdawał się jeszcze miesiąc temu.
26-02-2017, 12:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-02-2017, 12:40 przez Szaman.)





