Też bym się akurat tego jakoś specjalnie nie czepiał. Pewnie lepsza łódka by łatwiej uzasadniała smutek po jej wpadnięciu do kanału, ale to jednak dziecko małe. Takie przywiązują czasami wagę do pozornie nieistotnych rzeczy. Chociaż ten wątek w telewizyjnej wersji był poprowadzony poprawnie. George przejął się utratą łódki, ale nie rwał włosów z głowy. Przed pojawieniem się klauna był już w zasadzie pogodzony z tym, co się stało i już odchodził od studzienki. W trailerze nowej ekranizacji jest oczywiście głośniej i krzykliwiej w tej kwestii, ale to też można zwalać na poetykę zwiastuna, nie filmu. W tym wypadku nie widzę jakiegoś problemu. Są znacznie poważniejsze. Zwłaszcza jeden główny niestety
.
30-03-2017, 20:31





