Świeżo po seansie mogę napisać że niespojnosciami i głupotami w scenariuszu dorównuje poprzednikowi. Znowu na misję wysłała zostaje banda składająca się głównie z idiotow.
Na pewno nie jest to tak ładnie sfilmowane kino jak poprzednik, ale i tak wygląda obłędnie. Widać erke, jest krwawo jak obiecane, a to spory plus. Momentami kuleje CGI alien ale nie ma mowy o chałturze. Znowu sprawdzi się jako guilty pleasure.
Szerzej, ze spoilerami jak będe przy kompie. Na ten moment dałbym szóstkę. Tak jak Promkowi.
Na pewno nie jest to tak ładnie sfilmowane kino jak poprzednik, ale i tak wygląda obłędnie. Widać erke, jest krwawo jak obiecane, a to spory plus. Momentami kuleje CGI alien ale nie ma mowy o chałturze. Znowu sprawdzi się jako guilty pleasure.
Szerzej, ze spoilerami jak będe przy kompie. Na ten moment dałbym szóstkę. Tak jak Promkowi.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
12-05-2017, 14:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-05-2017, 14:56 przez Pelivaron.)





