Właśnie pochłaniam "To" po raz siódmy. Nic lepszego nie czytałem w życiu. To jest cudny kawal literatury, pod każdym względem przezajebisty.
Nie liczę na to, że tegoroczna ekranizacja przybliży mi ten klimat w jakiś szczególny sposób. Liczę jedynie, że choć w najmniejszym stopniu go dotknie. Wersja z T.Curry mimo sentymentu jest IMO fatalna i żenująca.
Nie liczę na to, że tegoroczna ekranizacja przybliży mi ten klimat w jakiś szczególny sposób. Liczę jedynie, że choć w najmniejszym stopniu go dotknie. Wersja z T.Curry mimo sentymentu jest IMO fatalna i żenująca.
Kiedy rozum śpi, budzą się eksperci.
18-05-2017, 20:08





