Kurcze, też dopiero co zacząłem lekturę i mimo, iż tropy wiążące "Lśnij, morze Edenu" z serialem wydają się mało subtelne - choć mam nadzieję, że jest to rodzaj pewnej gry z czytelnikiem znającym "LOST" - to styl autora jest naprawdę świetny a wprowadzone przez niego postaci nie mające swoich odpowiedników w, hm, "oryginale" dają sporo przestrzeni do rozwinięcia tego swoistego "re-tellingu" w, daję wiarę, coś naprawdę interesującego. W najgorszym przypadku będzie to fajny powrót do "LOST" a ponadto dzięki bardzo dobremu warsztatowi Andrésa Ibáñeza (w tym łatwo przemawiające do wyobraźni opisy postaci i zdarzeń i nienachalna poetyka), całkiem mile spędzone chwile z lekturą.
P.S. @patyczaku, już na samym początku pojawia się również domniemany odpowiednik Sawyera, łachudra i naciągacz, którego pominąłeś w swej wyliczance.
P.S. @patyczaku, już na samym początku pojawia się również domniemany odpowiednik Sawyera, łachudra i naciągacz, którego pominąłeś w swej wyliczance.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści
04-06-2017, 15:26





