No to skończyłem oglądać Rzym.
10/10 bo inaczej nie można :)
Zakończenie przedostatniego odcinka było tak cholernie satysfakcjonujące jak tylko się dało :twisted: , ostatni odcinek również nie zawiódł, w zasadzie to dobrze że serial się kończy w tym momencie i oby nikt nie wpadł na pomysł dokręcania kontyuacji. Drugi sezon wydaje mi się nawet lepszy niż pierwszy, z odcinka na odcinek coraz bardziej wciąga i zachwyca. Muszę przyznac, że o ile Robin z Sherwood nadal jest i pozostanie moim ulubionym serialem, tak trudno mi go by było jeszcze nazywać serialem najlepszym, bo ten tytuł własnie zgarnął "Rzym" :D Że też to cholerstwo musi tyle kosztować :?
<<<SPOJLERY>>>
Trochę tylko nie spodobało mi się to, że niby umierający Worenus, przeżył miesiąc podróży (swoją drogą pokazane to było praktycznie jakby Pullo przejechał tą furmanką z Egiptu do samego Rzymu, objechał całe Morze Śródziemne?) i dalej był niby umierający (na dobrą sprawę to nie wiadomo w końcu czy umarł).
10/10 bo inaczej nie można :)
Zakończenie przedostatniego odcinka było tak cholernie satysfakcjonujące jak tylko się dało :twisted: , ostatni odcinek również nie zawiódł, w zasadzie to dobrze że serial się kończy w tym momencie i oby nikt nie wpadł na pomysł dokręcania kontyuacji. Drugi sezon wydaje mi się nawet lepszy niż pierwszy, z odcinka na odcinek coraz bardziej wciąga i zachwyca. Muszę przyznac, że o ile Robin z Sherwood nadal jest i pozostanie moim ulubionym serialem, tak trudno mi go by było jeszcze nazywać serialem najlepszym, bo ten tytuł własnie zgarnął "Rzym" :D Że też to cholerstwo musi tyle kosztować :?
<<<SPOJLERY>>>
Trochę tylko nie spodobało mi się to, że niby umierający Worenus, przeżył miesiąc podróży (swoją drogą pokazane to było praktycznie jakby Pullo przejechał tą furmanką z Egiptu do samego Rzymu, objechał całe Morze Śródziemne?) i dalej był niby umierający (na dobrą sprawę to nie wiadomo w końcu czy umarł).
06-01-2008, 01:14





