Nie przeczytałem całości artykułu, no ale dla mnie to oczywistość, że film nie zawsze musi stawiać fabułę na pierwszym miejscu. Problemem jest to, że żeby film bez znaczącego scenariusza był dobry, to musi się za to zabrać niewąski artysta z genialnym warsztatem, więc ciężko mi bronić jakiś blockbuster ze słabą fabułą tylko tym, że spoko wybuchy i humor, ale już przykładowo taki Only God Forgives uwielbiam za same wizualia i atmosferę chociaż scenariusz to kupa wielka i smierdząca.
07-08-2017, 13:05





