Ja mam ambiwalentne odczucia odnośnie nowego Blade Runnera. Od seasnu minęło już trochę czasu i zaczynam na ten film patrzeć dużo przychylniej, ale pierwsze wrażenie było średnie.
Największy zarzut to tempo tego fimu. Wszystkie sceny rozciągięte, przydługie. Jak widzę kogoś kto się snuje po jakiś opuszczonych fabrykach to mi sie uruchamia post traumatic stress disorder po obejrzeniu Stalkera ;) Tego było sporo w nowym Blade Runnerze. A zbliżenie na konika, mam wrażenie powtarzało się z pięćdziesiąt razy (wiem, że tak nie było ale takie miałem wrażenie). I mieli czas na chodzenie po fabrykach ale już w końcówce stosowali duże skróty montażowe. Rach ciach i K już ściaga pojazdy kótre eskortują Deckarda. Mnie to nagłe przyśpieszenie trochę raziło.
No właśnie czego w tym filmie nie ma. Wszystko tutaj chcieli upchnąć. Tylko dla mnie dużo z tych motywów zostało tylko lekko zarysowe i nie wyciśnięto z nich całego potencjału. Najlepiej wypada pod tym wzgęldem motyw Joi. Tylko znów ten pomysł już widzieliśmy w Her - Jonza, który wycisnął z tego co się dało i dostał Oscara ;) I dla mnie motyw Joi wydał się taki trochę powierzchowny, bo nie eksploruje tematu tak głęboko jak film Jonza. I to jest mój kolejny problem z nowym Blade Runnerem, prędzej czy później każdy interesujący motyw musiał ustąpić miejsca głównej osi filmu czyli Deckardowi. Dużo ciekawych pomysłów nie zostało wyciśniętych... może liczyli, że do nich wrócą w sequelu ;)
Teraz kompletnie subiektywnie o stronie technicznej. Zdjęcia w nowym Blade Runnerze są wybitne. Ale w jedynce były lepsze :) Będę się cieszył jak Deakins odbierze Oscara za ten film, bo mu się już od dawna należy... ale będzie w sumie dużą życiową niesparwiedliwośią, że to dwójka ma Oscara za zdjęcia a nie jedynka :P O muzyce dyskusja się już odbyła, napiszę tylko, że stoję po stronie tych, którzy twierdzą, że muzycznie jedynka była lepsza ;) Aktorsko jest OK. Nie ma tu roli na miarę Hauera, po prostu wszyscy są dobrzy.
W pierwszej chwili dałem filmowi 7.5/10. Do kina się ponownie nie wybrałem. Ale obejrzę go jeszcze raz w domu na spokojnie, ze wszystkimi dodatkami, wtedy może ocena się podniesie.
Ale muszę przed sobą przyznać, że teraz to seria Blade Runner przejmuje pałeczkę po Obcym jako najciekawsze i wizualnie najlepsze kino Sci-Fi zza oceanu ;)
Największy zarzut to tempo tego fimu. Wszystkie sceny rozciągięte, przydługie. Jak widzę kogoś kto się snuje po jakiś opuszczonych fabrykach to mi sie uruchamia post traumatic stress disorder po obejrzeniu Stalkera ;) Tego było sporo w nowym Blade Runnerze. A zbliżenie na konika, mam wrażenie powtarzało się z pięćdziesiąt razy (wiem, że tak nie było ale takie miałem wrażenie). I mieli czas na chodzenie po fabrykach ale już w końcówce stosowali duże skróty montażowe. Rach ciach i K już ściaga pojazdy kótre eskortują Deckarda. Mnie to nagłe przyśpieszenie trochę raziło.
Cytat:Film rozrywkowy - Film ambitny
Film symboliczny, gdzie wszystko to iluzja - film realny
Film metafizyczny - film metaforyczny
No właśnie czego w tym filmie nie ma. Wszystko tutaj chcieli upchnąć. Tylko dla mnie dużo z tych motywów zostało tylko lekko zarysowe i nie wyciśnięto z nich całego potencjału. Najlepiej wypada pod tym wzgęldem motyw Joi. Tylko znów ten pomysł już widzieliśmy w Her - Jonza, który wycisnął z tego co się dało i dostał Oscara ;) I dla mnie motyw Joi wydał się taki trochę powierzchowny, bo nie eksploruje tematu tak głęboko jak film Jonza. I to jest mój kolejny problem z nowym Blade Runnerem, prędzej czy później każdy interesujący motyw musiał ustąpić miejsca głównej osi filmu czyli Deckardowi. Dużo ciekawych pomysłów nie zostało wyciśniętych... może liczyli, że do nich wrócą w sequelu ;)
Teraz kompletnie subiektywnie o stronie technicznej. Zdjęcia w nowym Blade Runnerze są wybitne. Ale w jedynce były lepsze :) Będę się cieszył jak Deakins odbierze Oscara za ten film, bo mu się już od dawna należy... ale będzie w sumie dużą życiową niesparwiedliwośią, że to dwójka ma Oscara za zdjęcia a nie jedynka :P O muzyce dyskusja się już odbyła, napiszę tylko, że stoję po stronie tych, którzy twierdzą, że muzycznie jedynka była lepsza ;) Aktorsko jest OK. Nie ma tu roli na miarę Hauera, po prostu wszyscy są dobrzy.
W pierwszej chwili dałem filmowi 7.5/10. Do kina się ponownie nie wybrałem. Ale obejrzę go jeszcze raz w domu na spokojnie, ze wszystkimi dodatkami, wtedy może ocena się podniesie.
Ale muszę przed sobą przyznać, że teraz to seria Blade Runner przejmuje pałeczkę po Obcym jako najciekawsze i wizualnie najlepsze kino Sci-Fi zza oceanu ;)
Trakt.tv | Letterboxd | Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!
23-10-2017, 10:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-10-2017, 10:08 przez Ash_9001.)





