21-10-2017, 20:19
|
Blade Runner 2049 (2017) reż. Denis Villeneuve
|
|
Nie pamiętam co jest przed sceną z Goslingiem idącym pustkowiem w Vegas, ale kapitalne jest to muzyczne poerdolnięcie gdy po cięciu ekran wypełnia pomarańcz z sylwetką K na środku kadru.
Cytat: ORYGINALNY soundtrack Blade Runnera miał 8 utworów I był re-recordingiem, który nie zawierał muzyki faktycznie uzytej w filmie tylko jej nagranie na innych instrumentach. Cytat: Reszta to zapychacze. Tears in rain to zapychacz. Serio, nie mamy o czym gadać. 21-10-2017, 21:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-10-2017, 21:10 przez Gieferg.) Gieferg napisał(a):Tears in rain to zapychacz. Serio, nie mamy o czym gadać. Napisałem coś więcej o Tears in rain. 21-10-2017, 21:29
W końcu obejrzałem i naprawdę mi się podobało. Trochę się bałem, że Villeneuve zrobi ładną wydmuszkę, ale na szczęście miał dobry materiał i jest o wiele lepiej niż w np. takim-sobie Arrival. Czuć jego rękę, jednak czuć też Dicka i oryginał. Takie kontynuacje chce oglądać.
22-10-2017, 21:54
Ja mam ambiwalentne odczucia odnośnie nowego Blade Runnera. Od seasnu minęło już trochę czasu i zaczynam na ten film patrzeć dużo przychylniej, ale pierwsze wrażenie było średnie.
Największy zarzut to tempo tego fimu. Wszystkie sceny rozciągięte, przydługie. Jak widzę kogoś kto się snuje po jakiś opuszczonych fabrykach to mi sie uruchamia post traumatic stress disorder po obejrzeniu Stalkera ;) Tego było sporo w nowym Blade Runnerze. A zbliżenie na konika, mam wrażenie powtarzało się z pięćdziesiąt razy (wiem, że tak nie było ale takie miałem wrażenie). I mieli czas na chodzenie po fabrykach ale już w końcówce stosowali duże skróty montażowe. Rach ciach i K już ściaga pojazdy kótre eskortują Deckarda. Mnie to nagłe przyśpieszenie trochę raziło. Cytat:Film rozrywkowy - Film ambitny No właśnie czego w tym filmie nie ma. Wszystko tutaj chcieli upchnąć. Tylko dla mnie dużo z tych motywów zostało tylko lekko zarysowe i nie wyciśnięto z nich całego potencjału. Najlepiej wypada pod tym wzgęldem motyw Joi. Tylko znów ten pomysł już widzieliśmy w Her - Jonza, który wycisnął z tego co się dało i dostał Oscara ;) I dla mnie motyw Joi wydał się taki trochę powierzchowny, bo nie eksploruje tematu tak głęboko jak film Jonza. I to jest mój kolejny problem z nowym Blade Runnerem, prędzej czy później każdy interesujący motyw musiał ustąpić miejsca głównej osi filmu czyli Deckardowi. Dużo ciekawych pomysłów nie zostało wyciśniętych... może liczyli, że do nich wrócą w sequelu ;) Teraz kompletnie subiektywnie o stronie technicznej. Zdjęcia w nowym Blade Runnerze są wybitne. Ale w jedynce były lepsze :) Będę się cieszył jak Deakins odbierze Oscara za ten film, bo mu się już od dawna należy... ale będzie w sumie dużą życiową niesparwiedliwośią, że to dwójka ma Oscara za zdjęcia a nie jedynka :P O muzyce dyskusja się już odbyła, napiszę tylko, że stoję po stronie tych, którzy twierdzą, że muzycznie jedynka była lepsza ;) Aktorsko jest OK. Nie ma tu roli na miarę Hauera, po prostu wszyscy są dobrzy. W pierwszej chwili dałem filmowi 7.5/10. Do kina się ponownie nie wybrałem. Ale obejrzę go jeszcze raz w domu na spokojnie, ze wszystkimi dodatkami, wtedy może ocena się podniesie. Ale muszę przed sobą przyznać, że teraz to seria Blade Runner przejmuje pałeczkę po Obcym jako najciekawsze i wizualnie najlepsze kino Sci-Fi zza oceanu ;)
Trakt.tv | Letterboxd | Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!
23-10-2017, 10:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-10-2017, 10:08 przez Ash_9001.)
"pierwsze wrażenie było średnie"
"W pierwszej chwili dałem filmowi 7.5/10" To rzeczywiście średnio, że hej. Rozumiem, że dobre filmy dostają 10, a bardzo dobre i wybitne lądują poza skalą. 23-10-2017, 10:28
Jak się film skończył i pojawiły się napisy... to był średniak. Ale z kina wracam spacerkiem i wtedy ocena potrafi wzrosnąć albo spasć o parę punktów ;) A zanim faktycznie siądę do oceny to może minąć nawet cały dzień. Nie odpalam komórki zaraz po włączeniu świateł w kinie i nie wystawiam od razu oceny. Więc w chwili, gdy w końcu przyszłedł czas wystawienia temu filmowi oceny, dałem mu 7.5
Trakt.tv | Letterboxd | Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!
23-10-2017, 12:01 Ash_9001 napisał(a):No właśnie czego w tym filmie nie ma. Wszystko tutaj chcieli upchnąć. Tylko dla mnie dużo z tych motywów zostało tylko lekko zarysowe i nie wyciśnięto z nich całego potencjału. Najlepiej wypada pod tym wzgęldem motyw Joi. Tylko znów ten pomysł już widzieliśmy w Her - Jonza, który wycisnął z tego co się dało i dostał Oscara ;) I dla mnie motyw Joi wydał się taki trochę powierzchowny, bo nie eksploruje tematu tak głęboko jak film Jonza. I to jest mój kolejny problem z nowym Blade Runnerem, prędzej czy później każdy interesujący motyw musiał ustąpić miejsca głównej osi filmu czyli Deckardowi. Dużo ciekawych pomysłów nie zostało wyciśniętych... może liczyli, że do nich wrócą w sequelu ;) Ale mnogość możliwości interpretacji nie jest wadą. Jedynka przecież też ma bardzo zróżnicowane interpretacje. W sumie w jednej konkretnej interpretacji dwójka ma spójne przesłanie. Btw. Film zarobił już 200 milionów, a nadal jeszcze nie było premiery w Chinach i Japonii. :) A teraz apropo SYMBOLIKI w filmie (w dwójce oczywiście): - jeden z moich ulubionych aspektów - pytanie "co oznacza być żywym" (w domyśle świadomym, albo prawdziwym). W kontekście śniegu, który pojawia się w prawdziwym wspomnieniu przetransferowanym do Joe. Z jednej strony mamy córkę Deckarda, tworzącą śnieg we wspomnieniach - jest ona niby żywą, świadomą istotą, ale zamknięta w kloszu może swoją prawdziwość i życie emanować tylko przez tworzenie wspomnień. Z drugiej mamy Joe, który ma wspomnienia nie należące do niego, ale w finale to on może poczuć śnieg, na który córka Deckarda patrzy jedynie przez pryzmat wspomnień. Nachodzi więc pytanie "co to oznacza żyć". Paradoksalnie jedyną istotą w tym filmie, która ma własne cele i je osiaga, jest właśnie Joe. Teoretycznie więc Joe jest osobą wolną, nie dającą się zniewolić, która przeżywa życie wraz z jego emocjami: odczuwa miłość i żal, zwiedza świat, czuje chłód śniegu (tylko czy na pewno?). Dalej mamy Deckarda, który z własnej woli zamknął się w ruinach i ubezwłasnowolnił. Czy on przeżywa swoje życie? Czy w porównaniu do Joe jego można nazwać "żywym?" Chociaż Ana (córka Deckarda) urodziła się prawdziwym człowiekiem, zamiast życia jest zamknięta w bańce, Joe natomiast będący androidem, rzeczywiście żyje. - kolejny symbol w tym aspekcie... gdy Joe kupuje ulepszenie JOI, wychodzą na balkon. Pada deszcz i Joe patrzy na swoje ręce, które stają się mokre, ściekają z nich krople. JOI patrzy na swoje, jednak jej ręce są tylko projekcją, które nie mają żadnej reakcji z otoczeniem. - podoba mi się, że na początku, gdy Joe uważa się za androida/robota, cała kolorystyka filmu jest pokryta w bieli/szarości. W momencie, gdy Joe myśli, że jest człowiekiem, kolorystyka przechodzi w kolor pomarańczowy, który pozostaje aż do momentu odkrycia, że jest tylko androidem - wraca wtedy szarość i biel kadrów. - na początku filmu pojawia się owca w origami. Z jednej strony może to oznaczać głównego bohatera, który jest posłusznie wykonującą rozkazy owieczką, bez własnej inicjatywy i bez wolności. Z drugiej ukłon do tytułu książki K. Dicka ("Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?"). - później Joe znajduje figurkę drewnianego konia. Z jednej strony może oznaczać przejście z owieczki do istoty symbolizującej wolność i siłę, gdy postanawia działać we własnym imieniu. Z drugiej to znowu ukłon do pierwszej części Blade Runnera i jednorożca. - dzwonek Joe to motyw przewodni Piotrusia z bajki "Piotruś i Wilk". Jest to motyw Wallace Corp. - Niander Wallace jest ślepy, ciekawa analogia do Tyrella, któremu w jedynce Roy Batty "wycisnął" oczy. - odniesienia do starożytnego Egiptu: budynki, które są piramidami, tak samo jak ich wnętrza. Niander Wallace uważał się za Boga, niczym Faraoni starożytnego Egiptu, sprawującego absolutną władzę nad zwykłymi ludźmi. 23-10-2017, 13:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-10-2017, 13:24 przez Capt. Nascimento.)
Jestem trochę rozczarowany. A może bardziej ambiwalentny? Z 1 strony to godny następca oryginału, z 2 czegoś mi zabrakło. Cała "intryga" jakoś mnie nie ujęła choć w 1 nie było żadnej intrygi.
Rozczarowujące też jest to, że... powrotu do tego świata pewnie już nie będzie a chciałoby się więcej - wejść w te zakamarki różnych ciemnych uliczek, które pokazano tylko z perspektywy przejeżdżającego drogą główną pojazdu. Niespecjalnie przypadł mi do gustu także motyw rodem z "Her". Czym bije ta część oryginał? Rozbudowaniem. Wreszcie pokazano wiele więcej niż zapyziałe ulice i siedziba korporacji. Jedna z rzeczy o których zapomniałem: Film ma 2 i pół godziny a wcale tego nie czuć. Zlatuje wyjątkowo szybko. 8/10 póki co (tak jak jedynka) i... czekam na drugi seans.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 24-10-2017, 16:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-10-2017, 16:51 przez shamar.)
Jedno trzeba przyznać nowemu BR na pewno. Wzbudza spore emocje, dużo o nim myślę i dobrze się o nim flejmuje.
Kapitan pytał o dziury logiczne, więc porozmawiajmy o androidach :) W jedynce - prosta piłka. Nielegalni na ziemi, w koloniach służą do wykonywania prac, których ludzie nie chcą wykonywać lub nie mogą przez ograniczenia fizyczne. Uciekają na ziemię, bo tam w nieprzebranym tłumie mają szansę zniknąć. W dwójce - legalni na ziemi - Czemu? Z lotu ptaka widzimy megalopolie, ludzkie mrowiska, a Wallander produkuje androidy, żeby służyły jako "tania, niewolna siła robocza". Po co? Co jest tańszego niż ludzkie życie w tak przeludnionym świecie? Wallander narzeka, że jego moce produkcyjne są ograniczone, a potem sprzedaje je żeby służyły jako prostytutki na ziemi. Prostytutki? Na przeludnionej ziemi? Cenne androidy? Naprawdę? Już nawet nie mówię że Leto przy każdej nadarzającej się okazji odstrzeliwuje któregoś ze swoich replikantów dla pokazówy ;) Po co nadal wszczepiają im wspomnienia skoro wszystkie androidy, które spotykamy są świadome tego że są fałszywe? A na koniec jeszcze - Zaciemnienie. O szlag, zabieg scenariuszowy porównywalny z grową amnezją, żeby postać się mogła rozwijać od początku. Miszcz 24-10-2017, 20:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-10-2017, 20:49 przez zdzichon.) zdzichon napisał(a):Po co nadal wszczepiają im wspomnienia skoro wszystkie androidy, które spotykamy są świadome tego że są fałszywe? Wytłumaczył to Tyrell w oryginalnym BR: "Replikanci są niedoświadczeni emocjonalnie. Ledwie przez kilka lat gromadzą uczucia które pan i ja uznajemy za oczywiste. Dając im przeszłość zapewniamy im oparcie ich emocjom" 25-10-2017, 12:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-10-2017, 12:58 przez Monika.)
To wytłumaczę to trochę inaczej. Załóżmy, że jesteś nowo wyprodukowanym replikantem. Replikanci byli produkowani jako już dorośli ludzie. Nie rozwijali się od dziecka. A więc przychodzisz na świat powiedzmy jako fizycznie 25 latek lub 30 latek. Nie masz wspomnień, nie masz żadnych doświadczeń których uczyłbyś się gdybyś urodził się jako dziecko i dorastał. A więc w takim wypadku jesteś jakby upośledzonym 30 latkiem bez żadnych wspomnień i doświadczeń. Wszczepiając Ci wspomnienia 30 latka przyswajasz również jego doświadczenia życiowe, jego wiedzę o życiu. Nie musisz się uczyć, dorastać, rozwijać emocjonalnie ponieważ zapewniają ci to wszczepione wspomnienia i doświadczenia. Bez nich byłbyś 30 letnim dzieckiem we mgle.
25-10-2017, 13:17
No fakt wszczepianie im jakiegoś prostego zestawu "programującego" podstawowe umiejętności i reakcje ma sens. Chociaż dalej nie wiem czy taka operacja dałaby pożądane rezultaty przy jednoczesnej świadomości androida, że jego wspomnienia są fałszywkami.
25-10-2017, 13:27
To jest tak jak z dzisiejszą sztuczną inteligencją. Dzisiejsze maszyny potrafią w błyskawiczny sposób tworzyć przeróżnego rodzaju symulacje i wyciągać z nich wnioski, ogrywać nas w szachy. A nie potrafią zbudować wieży z klocków. Co potrafi już kilkuletnie dziecko. Dlaczego? Właśnie przez brak doświadczeń, które dziecko ma już nabyte. Maszyna nie wie, że wieży nie buduje się od górnego klocka bo ściągnie go grawitacja i dopóki się tego nie nauczy będzie wykonywała tą mozolną dla niej czynność w nieskończoność. Dziecko natomiast szybko pojmie, że wieże zaczynamy budować od podstawy od dolnego klocka, który stawiamy na ziemi i na nim stawiamy kolejne klocki. Tak oczywista rzecz dla dziecka z nabytymi doświadczeniami będzie nie do przeskoczenia przez maszynę, która tych doświadczeń nie posiada.
25-10-2017, 13:52
Tyle, że dziecko trzeba mozolnie tego uczyć przez doświadczenia właśnie. Maszynie dajesz dostęp do bazy danych z taka informacją i juz to "wie". Już nawet nie mówię o szybkości przetwarzania danych maszyny i człowieka.
To i tak z resztą nie odpowiada na bardziej mnie interesujące pytanie. Po co zalegalizowali androidy na ziemi by wykonywały przyziemne, ludzkie czynności, do których chętnych na ziemi jak widać nie brakuje? No chyba, że to niecny plan Wallace'a, który chce zastąpić po cichu wszystkich ludzi androidami. Zaczął od prostytutek po prostu. 25-10-2017, 14:24 zdzichon napisał(a):tyle, że dziecko trzeba mozolnie tego uczyć przez doświadczenia właśnie. Właśnie nie. Dziecko załapie sztukę budowania wieży po kilku próbach. Przeciętnemu szympansowi zajmie to kilkanaście prób. Dzisiejsza maszyna nie jest wstanie tego opanować (wiem, bo uczestniczyłam w podobnych badaniach). Oczywiście maszynę można zaprogramować by umiała zbudować taką wieżę w końcu dzisiejsze roboty na liniach produkcyjnych same składają samochody. Jednak nie w tym rzecz by sztuczną inteligencję programować - chodzi o to by SI sama nauczyła się metodą prób i błędów (tak jak dziecko i szympans) prawidłowej techniki budowania wieży. Dla maszyny właśnie będzie to proces bardzo, bardzo powolny i żmudny. Na resztę pytań Ci nie odpowiem bo BR2 uważam za film zupełnie przeciętny między innymi właśnie przez tego typu nieścisłości scenariuszowe, które sam tutaj wymieniasz. 25-10-2017, 14:54
No to się z praktykiem nie będę kłócił :)
Zawsze myślałem, że maszyny nadrabiają brak tego instynktu, o którym piszesz brute forcem, czyli ilością operacji, które moga wykonać na sekundę. 25-10-2017, 15:43 zdzichon napisał(a):W dwójce - legalni na ziemi - Czemu? Z lotu ptaka widzimy megalopolie, ludzkie mrowiska, a Wallander produkuje androidy, żeby służyły jako "tania, niewolna siła robocza". Po co? Co jest tańszego niż ludzkie życie w tak przeludnionym świecie? Wallander narzeka, że jego moce produkcyjne są ograniczone, a potem sprzedaje je żeby służyły jako prostytutki na ziemi. Prostytutki? Na przeludnionej ziemi? Cenne androidy? Naprawdę? Już nawet nie mówię że Leto przy każdej nadarzającej się okazji odstrzeliwuje któregoś ze swoich replikantów dla pokazówy ;) ![]() Eee a co w tym dziwnego? - android mogący wykonywać pracę 10x szybciej od człowieka, pracując np. kilka dni bez przerwy, robiąc rzeczy niemożliwe dla człowieka dzięki wielokrotnie wyższej szybkości, sile, zwinności, precyzji i intelekcie... pracujący za darmo lub za grosze, z niebotycznymi ilościami nadgodzin? - android będący perfekcyjny z wyglądu i wydajniejszy od człowieka w manipulacji... jako model/modelka, sprzedawca, handlowiec, przedstawiciel handlowy i tak dalej? - służący/niewolnik albo niewolnica? Przecież ludzie masowo by kogoś takiego kupowali. - wykonujący prace wybitnie niebezpieczne albo niewykonalne dla ludzi... wiesz, świat sci-fi, a android sobie chodzi luzem wewnątrz reaktorów atomowych, w jakichś futurystycznych elektrowniach, generatorach fabryk, nie zważając na fale magnetyczne, prąd, opary, zatrucie, temperaturę, wysokości i przeszkody i tak dalej i tak dalej. - android ochroniarz... trzeba mówić cokolwiek więcej? - android policjant - android żołnierz - prostytutki Przecież to oczywiste, że tacy androidzi będą kupowani w olbrzymich ilościach. zdzichon napisał(a):Zaczął od prostytutek po prostu. LOL. Przecież tu odpada główna "wada" prostytutek, czyli HIV i inne choroby przenoszone drogą płciową, taka prostytutka na tym poziomie rozwoju jest wolna od chorób (chyba każdy się zgodzi że seks bez gumki jest lepszy), robi wszystko, lepiej i z uśmiechem na twarzy + ma wygląd 10/10. Nie mówiąc że można by tworzyć np. prostytutki będące klonami celebrytek/piosenkarek i tak dalej. Już teraz głośny jest temat seks-robotów i ich przyszłości, w świecie s-f z TAKIMI androidami temat jest oczywisty. zdzichon napisał(a):Po co nadal wszczepiają im wspomnienia skoro wszystkie androidy, które spotykamy są świadome tego że są fałszywe? Może dlatego, że posiadanie wspomnień pozwala im na normalne funkcjonowanie? Przecież mowa o sztucznej inteligencji/świadomości, więc co Cię tu dziwi? zdzichon napisał(a):A na koniec jeszcze - Zaciemnienie. O szlag, zabieg scenariuszowy porównywalny z grową amnezją, żeby postać się mogła rozwijać od początku. Miszcz Lol reset software po usterce z poprzedniego filmu i przejęciu androidów przez inną korporację Cię dziwi? XD Po tym, jak androidzi wymordowali ludzi na kolonii, jedne z nich zamordował CEO korporacji i ludzie już nie chcieli kupować androidów? Wszedł Niander Wallace, zrobił nową wersję androidów, zrobił reset software, a ludzie stopniowo się przekonali, że te androidy są w porządku. Ok to teraz czekam na jakieś prawdziwe dziury scenariusza. Monika napisał(a):Na resztę pytań Ci nie odpowiem bo BR2 uważam za film zupełnie przeciętny między innymi właśnie przez tego typu nieścisłości scenariuszowe, które sam tutaj wymieniasz. Ty to jesteś niereformowalna. Mówisz, że BR2 jest kompletnie przeciętny, bo brak mu przesłania, głębi i symbolizmu. Piszemy dwie różne, rozbudowane interpretacje przesłania, dowody na głębię i przykłady symboliki - zero odpowiedzi. Potem Zdzichon pisze kompletnie absurdalne "dziury" fabularne, które nimi nie są - nagle to dlatego film jest przeciętny. :) 25-10-2017, 17:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-10-2017, 17:37 przez Capt. Nascimento.) |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Pirates of the Caribbean (2003-2017) | Jakuzzi | 1,079 | 183,081 |
07-02-2026, 15:31 Ostatni post: OGPUEE |
|
| Trainspotting (1996-2017) | Pitero | 12 | 6,022 |
01-10-2021, 17:08 Ostatni post: Pelivaron |
|
| [oddzielony] Trainspotting (1996-2017) | Arahan | 0 | 694 |
01-02-2017, 06:54 Ostatni post: Arahan |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |
Spoiler![[Obrazek: LLXRpc4.jpg]](https://i.imgur.com/LLXRpc4.jpg)
![[Obrazek: yNen4e9.gif]](https://i.imgur.com/yNen4e9.gif)





