military napisał(a):... właśnie wygląd twarzy. Beznadziejnie narysowane. A już kiedy dochodzi do pokazywania zdziwienia czy rozpaczy - moim zdaniem wygląda to mocno nieudolnie, jak w Gigi
:shock: :shock:
Cytat:Choćby scena, w której ostatni żywy Marcus widzi swoich braci wstających z trumien - robi wielkie, szerokie usta i sztywnieje. A mówiąc wielkie, szerokie usta, mam na myśli usta rozwarte tak, że bochenek chleba mógłby zjeść z połykiem na raz.
Się nie zgodzę. Aż kuknęłam na ową scenę. Ekspresja, w postaci, jaką przywołujesz nie ma tu miejsca... chyba że widzimy to samo zupełnie inaczej ; )Ta scena bowiem narysowana jest bez przekoloryzowania, ani oczy, ani usta mu się nie rozszerzają w nienaturalny sposób , a dowód:
to są aż tak nienaturalnie wielkie usta ? Mick Jagger czy S.Tyler mają chyba zasadniczo szersze i nie są animowani : P
Cytat:Albo takie wzruszenie Leili na widok jej samej za młodu - wielkie, wielkie, wielkie oczy jak u zbitego psa (wiem, że to jest narzucone przez konwencję, ale oczy na pół twarzy to jednak przesada - Meier czy D. mają całkiem normalne patrzały). Brakuje tylko kropli potu w czarnym obramowaniu i stylu superdeformed. Jednak nie przeszkadzało mi to za bardzo, bo aktorzy podkładający głos w wersji angielskiej świetnie rekompensowali niedostatki grafiki (z paroma wyjątkami).
noo... nie :D
Jejku, jedni mają mniejsze oczy, inni większe ... jak to zazwyczaj u ludzi bywa. Do konwencji "gigiowatej" daleko temu zaprawdę : )
Scena, którą podajesz za przykład ( w swym apogeum rozszerzenia) wygląda o tak :
lekka przesada z tym że oczy zajmują tu pół twarzy : )
Pluck out the pain...and give you another life ... ?
13-09-2005, 10:30






