Nie schodzą na psy, tylko Akademia ma swoje nazwijmy to "priorytety". Liczy się nazwisko, minione dokonania, dobry lobbing, odpowiednia tematyka (Druga wojna i martyrologia zawsze na czasie :) ) i takie tam rzeczy, a nie wartość artystyczna samego filmu. This is Oscars ! :D
| Pereant qui ante nos nostra dixerunt |
22-01-2008, 15:49





