Co za koszmarek. To jest nawet gorsze od wersji niemej z 1922 i "Draculi" z 1958. Podejrzewam, że Argento kilka lat temu zrobił też o wiele lepszy film - "Dracula 3D". Kolejne potwierdzenie, że Coppolla zrobił arcydzieło, wyciskając z tematu maksimum.
Teatralno-tanio telewizyjny z dłużyznami, a pomijający potencjalnie ciekawe sceny (bo po co je pokazywać skoro lepiej pokazać 10 minut łażenia po górskich ścieżkach). Aktorstwo jest momentami fatalne - niby 1978 rok a aktorzy grają jak w filmach z lat 40 - stoją, patrzą się i rzucają w próżnię swe monologi. Adjani (nigdy nie byłem fanem jej urody) wygląda i zachowuje się, przez prawie cały film, jak kukła.
2/10 i całkowite niezrozumienie dla nawet dobrych ocen (już nie pisząc o bardzo dobrych).
Oczywiście podkreślę jeszcze raz, że niema wersja z 1922 robi o wiele lepsze wrażenie - tam sztuczność i teatralność nie przeszkadza, zresztą jest typowa dla okresu. Tu? Tu razi wsadzona w kolorowy, dźwiękowy film.
Teatralno-tanio telewizyjny z dłużyznami, a pomijający potencjalnie ciekawe sceny (bo po co je pokazywać skoro lepiej pokazać 10 minut łażenia po górskich ścieżkach). Aktorstwo jest momentami fatalne - niby 1978 rok a aktorzy grają jak w filmach z lat 40 - stoją, patrzą się i rzucają w próżnię swe monologi. Adjani (nigdy nie byłem fanem jej urody) wygląda i zachowuje się, przez prawie cały film, jak kukła.
2/10 i całkowite niezrozumienie dla nawet dobrych ocen (już nie pisząc o bardzo dobrych).
Oczywiście podkreślę jeszcze raz, że niema wersja z 1922 robi o wiele lepsze wrażenie - tam sztuczność i teatralność nie przeszkadza, zresztą jest typowa dla okresu. Tu? Tu razi wsadzona w kolorowy, dźwiękowy film.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
12-12-2017, 13:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-12-2017, 13:54 przez shamar.)





