(24-01-2018, 10:25)Szaman napisał(a): I jeszcze jedno, jeśli chodzi o sposób ogłoszenia nominacji. Daleko od zeszłorocznego festiwalu cringe'u, ale to była TA Tiffany Haddish? Chryste Panie...
No właśnie, za każdym razem jak Haddish przekręcała nazwiska i robiła z tego bekę przez ponad minutę zamiast dalej ogłaszać nominacje, to przechodziłem załamanie nerwowe, ale i tak prawdziwa tragedia była jak usłyszałem przy nominacjach dla "Najlepszego aktora" Washingtona zamiast Franco.
Szanowna Akademia zamiast oceniać aktorstwa, to wystraszyła się kilku twittów oskarżających Franco o molestowanie. Mimo, że nic mu nie udowodniono, to dla nich już sam potencjalny gwalciciel jest godny potępienia. Tak się wściekłem na Akademię, że w tym roku urzadzam wyjątkowo protest i też mam to rozdanie w poważaniu. Widziałem "Uciekaj" i "Lady Bird", zamierzam obejrzeć jeszcze tylko filmy Del Toro, McDonaugha i Andersona (mimo wszystko, fajnie że ten ostatni się załapał do najważniejszych kategorii) i na tym koniec.
24-01-2018, 13:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-01-2018, 13:05 przez Kryst_007.)





