Ja mam problem z fabułą, nie umiem tego konkretnie zdefiniować, ale nie miałem wrażenia, że oglądam coś doskonale, harmonijnie skonstruowanego - zwłaszcza pierwsze pół godziny nie może złapać właściwego rytmu i wcale nie siedziałem jak na szpilkach. Wszystkie twisty przewidziałem od razu, a od niektórych tekstów bolały mnie uszy. Niemniej film bardzo mi się podobał, bo sceny akcji to mistrzostwo świata i czuć, że Tomek te wszystkie rzeczy robi sam. Bardzo doceniam też chemię w ekipie. Mam wrażenie, że w tej części było mniej śmieszkowania i mniej Pegga (a uwielbiam go w tej roli), ale i tak wszyscy dali radę. Zawiódł mnie Cavill: drewniany i pozbawiony charyzmy - zachowywał się trochę jak na imprezie, na której nikogo nie zna i nie ma kumpli.
8/10
8/10
05-08-2018, 09:15





