Nie podzielam zachwytów nad filmem, dużo bardziej podobała mi się poprzednia odsłona. Niby jest wszystko co być powinno, ale podczas seansu nie opuszczało mnie wrażenie, że oglądam przetrawione, wydalone i na nowo przemielone składniki każdego możliwego akcyjniaka, bez żadnej wyraźnej indywidualnej tożsamości. Film jest do bólu poprawny, ale nic poza tym. Nawet muzyka była gorsza niż w Rogue Nation. Miejscówki oklepane, jak powrót w czasie, którego nikt (ja) sobie nie życzył. Tak jak dwie ostatnie części wyróżniały się na tle konkurencji i jakimś cudem oparły wirusowi generyczności, tak tutaj Adobe Blockbuster Maker wszedł już na pełnej. A może po prostu dla mnie formuła się wyczerpała, bo to nad czym tutaj tak cmokacie, wywoływało u mnie tylko poczucie znużenia :)
6/10
6/10
18-08-2018, 22:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-08-2018, 23:25 przez Kluski.)





