Dokładnie. Całe szczęście, że straż KMF czuwa nad nami - tymi, którym słonko przygrzało i dobrze się bawili na tej naładowanej akcją i humorem, pozbawionej energii nudnej bule, w której są jakieś intrygi, zdrady agentów CIA, maski, kiczowate dialogi, wielkie wyświetlacze odliczające eksplozje i brak krwi na twarzach w scenach bójek, a nie to co w poprzednich częściach.
Zawsze o wiele bardziej emocjonujące są dla mnie pościgi, w których to bohater jest ścigany, a nie ściga, a także te, które mają podkład muzyczny. Dlatego IMO akcja w Paryżu z M:I:6 > bdb pościg z Ronina. Do tej dwójki dodałbym jeszcze Matta Damona popylającego czerwonym Mini Cooperem.
(24-08-2018, 00:09)Mental napisał(a): Pościg samochodowy po paryskich ulicach w "Roninie" był 100x lepszy niż ten z M:I6.
Zawsze o wiele bardziej emocjonujące są dla mnie pościgi, w których to bohater jest ścigany, a nie ściga, a także te, które mają podkład muzyczny. Dlatego IMO akcja w Paryżu z M:I:6 > bdb pościg z Ronina. Do tej dwójki dodałbym jeszcze Matta Damona popylającego czerwonym Mini Cooperem.
25-08-2018, 12:58





