(25-08-2018, 16:49)Ash_9001 napisał(a): A to ciekawie bo dla mnie wszystkie poprzednie części były na tyle przegięte, że zawsze je oglądałem z lekkim przymrużeniem oka. A Fallout wydaje mi się najbardziej realistyczną częścią. Raz ze względu na te kaskaderskie wyczyny i że ograniczali CGI do minimum (przynajmniej takie odnoszę wrażenie). Dwa, przez stylistykę... tak te mhroczne zdjęcia nadają całości jakiejś powagi. Rozumiem, że mogą się nie podobać, mnie akurat pasują. Co do ich jakości to się nie będę kłócił, miejscami jest nieostro (takie uroki kręcenia na taśmie). No i po trzecie podoba mi się, że w tej odsłonie, akcja nie skacze co pięć minut do kolejnego kraju tylko pozostajemy dłużej w jednym miejscu.
No wiesz, na tym polega M:I, że ono jest w samym swym założeniu mega przegięte - akurat chodziło mi o to, że każdy poprzedni film pozwalał jednak w tę niewiarygodność uwierzyć za pomocą zastosowanych środków stylistycznych, ewentualnie tak wziąć je w nawias, że ich odbiór nie rozwalał makówki i nie kłócił się z założeniami fabularnymi. Dlatego nagłe silenie się na mrok i nie wiadomo jaką powagę - a co za tym idzie tak obraną na przykład stylistykę zdjęć - kiksuje. Znamienne zresztą, że bardzo dużo osób na tym forum psioczyło na, dajmy na to, filmy Marvela, bo nie są odpowiednio kolorowe i widowiskowe. Po czym wchodzi Fallout, które wygląda jeszcze gorzej i nagle zachwyt. Co jest grane, Davis? Bo sorry, ale "mrok i powagę" można nakręcić na różne sposoby, na przykład tak, żeby cieszyły oko, co, jakby nie patrzeć, powinno być wykładnikiem blockbusterów. Po to chodzimy do kina.
A co do ostatniego argumentu - w sumie po części zgoda. Ale też raz, że znowu skakanie po lokacjach to też jakaś część składowa M:I, a po drugie, to akurat w tym wypadku osadzenie większości akcji w jednym miejscu kończy się na tym, że oni nie za bardzo mają co tam robić, więc twórcy dwoją się i troją przy wymyślaniu kolejnych kuriozalnych scen, które jedyne co robią, to wydłużają seans. Serio, wolałbym obejrzeć nieco więcej z tych 70 godzin scen z helikopterami (w których notabene zdjęcia nagle zyskują większy urok i kolorystykę - przypadek?), niż gadu-gadu-gadu w Paryżu.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
25-08-2018, 19:25





