Zgadzam się, ale jednak Villeneuve wychodzi z tego (wyraźnie) obronną ręką. Tutaj gdzieś w środku jest ciekawsza historia, ale nie ma tego napięcia, a i historia prowadzona przez mniej wprawną rękę jakoś bardziej zauważalnie się rozłazi. Jedynkę miejscami oglądało się jak pierwszoligowy horror, było to jakieś bardziej metaforyczne, a wtedy zawsze chętniej się wybacza.
29-09-2018, 22:06






