Jest nawet lepiej niż mówi Mental. Ja sam nie napisałem żadnej recenzji ani nawet podsumowania, bo cokolwiek mi przychodzi do głowy to nawet w połowie nie oddaje geniuszu tej produkcji. A nie chcę też umniejszać temu arcydziełu przez brzmienie jak jakiś fanboj-troglodyta.
Warto nadmienić, że mimo bzdur jakie wygadywali ludzie, którzy grali w demo (poziom interakcji ze wszystkim wcale nie jest taki kosmiczny) to gra i tak totalnie wsysa. W tym świecie się po prostu żyje i pomimo zdecydowanie za dużej mapy (tereny z jedynki to chyba dodane z myślą o multi, bo mało tam do roboty) chce się zajrzeć pod każdy kamień.
A Charles zaiste wymiata. Kibicowałem mu do samego końca i liczę, że RDR3 będzie o nim, lub przynajmniej z nim w jakimś stopniu.
Co do Arthura:
:)
Warto nadmienić, że mimo bzdur jakie wygadywali ludzie, którzy grali w demo (poziom interakcji ze wszystkim wcale nie jest taki kosmiczny) to gra i tak totalnie wsysa. W tym świecie się po prostu żyje i pomimo zdecydowanie za dużej mapy (tereny z jedynki to chyba dodane z myślą o multi, bo mało tam do roboty) chce się zajrzeć pod każdy kamień.
A Charles zaiste wymiata. Kibicowałem mu do samego końca i liczę, że RDR3 będzie o nim, lub przynajmniej z nim w jakimś stopniu.
Co do Arthura:
:)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
-- Laozi
14-11-2018, 13:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-11-2018, 13:14 przez Hitch.)
Spoiler




