Rzeczywiście muszę przyznać, że pod wieloma względami jest to nowa jakość w polskim kinie, bez problemu mogę sobie wyobrazić Francuza, Japończyka czy Amerykana, którzy zachwycają się tym serialem. Szkoda, że jak zwykle kapitalne wrażenie zatarte jest kilkoma irytującymi wadami, z których największa to główny bohater - nie czaję jak w produkcji, w której właściwie wszystkie role, nawet dalekiego planu są kapitalne, w produkcji, w której udało się stworzyć niezwykle przekonujący, klimatyczny świat reżyser mógł pozwolić na takie drewno w głównej roli. Piszecie, że jak się nie odzywa, to jest ok, bo jest fotogeniczny - takimi argumentami to można leczyć kaca moralnego po przeleceniu pustej, ładnej laski, a nie aktora w świetnym serialu. Rozumiem, że chcieli kogoś nieznanego, ale kurde, hej, mamy w Polsce trochę szkół aktorskich i teatrów i na pewno by się tam znalazł ktoś równie ładny i przy okazji umiejący dostarczyć porządnie kwestię dialogową. Duży, duży minus.
Inna kwestia, że lepiej byłoby jakby to nie była historia Kuby, tylko bardziej saga o warszawskich gangsterach, gdzie Kuba byłby jednym z nich - no nie powiecie, że rozłożenie akcentów po równo na Kubę, Daria i Jacka nie wyszłoby serialowi na dobre?
Połowa artystycznych wstawek, wizji, iluzji do wywalenia - wystarczyłyby te wszystkie ujęcia z deszczem i mackami plus czołówka i efekt byłby dokładnie taki sam, a kilka minut zaoszczędzone.
Ode mnie mocne 7 i poproszę ciąg dalszy, w jakiejkolwiek formie.
Aha, co do teorii o Dariuszu:
Inna kwestia, że lepiej byłoby jakby to nie była historia Kuby, tylko bardziej saga o warszawskich gangsterach, gdzie Kuba byłby jednym z nich - no nie powiecie, że rozłożenie akcentów po równo na Kubę, Daria i Jacka nie wyszłoby serialowi na dobre?
Połowa artystycznych wstawek, wizji, iluzji do wywalenia - wystarczyłyby te wszystkie ujęcia z deszczem i mackami plus czołówka i efekt byłby dokładnie taki sam, a kilka minut zaoszczędzone.
(07-11-2018, 20:18)Doppelganger napisał(a): Jedna z lepszych rzeczy w serialu:Mam do tej sekwencji ambiwalentny stosunek - z jednej strony ciężko nie przyznać, że wyszła znakomicie: jest wstawiona w odpowiedni moment historii, gdy znamy już tyle postaci i ich losy się na tyle skomplikowały, że piosenka ma sens, do tego sama w sobie jest super, nawet przez chwilę odczułem coś w stylu dumy, że polska kultura stała się zdolna do nakręcenia takiej sekwencji :) z drugiej strony jest to dosyć ordynarna zrzynka z Magnolii - jest nawet wciągająca koks kobieta na początku, chory gość na łóżku, nawet kurde ruchy kamery, czyli powolna jazda w każdym ujęciu są identyczne jak u Andersona. Niby jeśli kopiować, to od najlepszych i jeśli patent działa, to nic złego w takim zapożyczeniu nie powinno być, ale jednak czuję jakiś niesmak.
Ode mnie mocne 7 i poproszę ciąg dalszy, w jakiejkolwiek formie.
Aha, co do teorii o Dariuszu:
18-11-2018, 22:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-11-2018, 22:38 przez simek.)

Spoiler




