Jako wielki fanboy Sidiousa/Palpatine'a nie ukrywam, że aż zrobiło mi się ciepło na serduszku:
Tylko, że dalej nie rozumiem ideii "Galaxy of Adventures"? Czyli co oni będą pokazywali urywki z oryginalnych Gwiezdnych wojen, tylko w wersji animowanej? Tutaj nawet mamy dokładne dialogii Ian McDiarmida, co naturalnie sprawia, że ten filmik zyskuje dodatkowe punkty na świetności. Ale znowu z jednej strony "Let the past die, kill it if you have to", a z drugiej już większego opierania się na nostalgii się nie da. To po prostu kopiowanie Gwiezdnych wojen w formie animowanej. Wygląda dobrze, gdyż animacja jest dobra, prezentuje się dobrze, gdyż to są prawdziwe Gwiezdne wojny, ale po za tym to jednak dość prosty i nawet trochę leniwy zabieg. Ale może lepiej coś takiego niż dalsze gwałcenie Sagi.
Tylko, że dalej nie rozumiem ideii "Galaxy of Adventures"? Czyli co oni będą pokazywali urywki z oryginalnych Gwiezdnych wojen, tylko w wersji animowanej? Tutaj nawet mamy dokładne dialogii Ian McDiarmida, co naturalnie sprawia, że ten filmik zyskuje dodatkowe punkty na świetności. Ale znowu z jednej strony "Let the past die, kill it if you have to", a z drugiej już większego opierania się na nostalgii się nie da. To po prostu kopiowanie Gwiezdnych wojen w formie animowanej. Wygląda dobrze, gdyż animacja jest dobra, prezentuje się dobrze, gdyż to są prawdziwe Gwiezdne wojny, ale po za tym to jednak dość prosty i nawet trochę leniwy zabieg. Ale może lepiej coś takiego niż dalsze gwałcenie Sagi.
08-12-2018, 23:53





