A ja właśnie mam wrażenie, że tutaj twórcy o wiele ciekawiej wykorzystują zabawę z chronologią i trzema planami czasowymi niż w pierwszym sezonie. Tam był to głównie intrygujący zabieg formalny, mącący widzom w głowach. A tutaj porównywanie młodego Haysa ze starszymi wersjami to mięso tej historii. Intryga kryminalna, chociaż ciekawa, schodzi na drugi plan, a największą przyjemność sprawia mi oglądanie zniszczeń, jakie sprawa poczyniła w jego życiu. Te wszystkie kłótnie z żoną, subiektywność wspomnień, akcje z pamięcią.
Nie jest to tak efektowny sezon jak pierwszy, a Hays nie jest tak ekscentrycznym, elektryzującym bohaterem (ale może dzięki temu jest bardziej autentyczny), ale jestem bardzo zadowolony.
Nie jest to tak efektowny sezon jak pierwszy, a Hays nie jest tak ekscentrycznym, elektryzującym bohaterem (ale może dzięki temu jest bardziej autentyczny), ale jestem bardzo zadowolony.
01-02-2019, 23:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-02-2019, 23:29 przez patyczak.)





