bracia Coen mają 4 oscary - więcej niz spielberg, oliver stone, woody allen. z żyjących reżyserów-scenarzystów chyba tylko f. f. coppola ma więcej (5 statuetek). nikt inny mi do głowy nie przychodzi.
kurde, szkoda mi tego oscara za montaż...dla mnie "ultimatium bourne'a" jest "ciężko oglądalne" - irytuje mnie kombinacja "kamera trzymana w ręku + szybkie cięcia". w tym filmie montaż jest wg mnie zbyt natarczywy wręcz, zbyt widoczny po prostu. a w "no country" montaż jest świetny, bo nie rzuca się w oczy na chama, jest subtelny bardziej. za samą scenę z psem powinien byc oscar za montaż moim zdaniem (ja osobiście oglądałem ją po kilka razy dziennie przez jakiś czas). gdyby bracia dostali czwartego oscara dzisiaj, byłby rekord.
pisalem jakis czas temu, ze 4 nominacje dla jednej osoby w danym roku to rekord. jednak jesli wziąć pod uwagę rożne filmy, to rekordzistą jest f.f. coppola chyba. w 75r. mial 5 nominacji, przy czym zostały rozdzielone między "ojca chrzestnego 2" oraz 'rozmowę"
kurde, szkoda mi tego oscara za montaż...dla mnie "ultimatium bourne'a" jest "ciężko oglądalne" - irytuje mnie kombinacja "kamera trzymana w ręku + szybkie cięcia". w tym filmie montaż jest wg mnie zbyt natarczywy wręcz, zbyt widoczny po prostu. a w "no country" montaż jest świetny, bo nie rzuca się w oczy na chama, jest subtelny bardziej. za samą scenę z psem powinien byc oscar za montaż moim zdaniem (ja osobiście oglądałem ją po kilka razy dziennie przez jakiś czas). gdyby bracia dostali czwartego oscara dzisiaj, byłby rekord.
pisalem jakis czas temu, ze 4 nominacje dla jednej osoby w danym roku to rekord. jednak jesli wziąć pod uwagę rożne filmy, to rekordzistą jest f.f. coppola chyba. w 75r. mial 5 nominacji, przy czym zostały rozdzielone między "ojca chrzestnego 2" oraz 'rozmowę"
25-02-2008, 20:47





