dj.grzechu napisał(a):Uwielbiam, kiedy ludzie piszą "Oscary to żaden wyznacznik", a i tak większośc się ekscytuje i zarywaja noc, aby obejrzec transmisję z ceremonii
Może nie, że żaden, ale na pewno bardzo wątpliwy. Nie są na tyle istotne żeby każdego kto ma statuetkę można nazwać geniuszem, a ktoś kto nie ma to dupa. Oscar jest o tyle istotne, że dostanie go równa się zazwyczaj dostaniu do branży i zainteresowaniu producentów nagrodzoną osobą. Ja zarywam noc, bo lubię zobaczyć całość, a nie jakieś nędzne skrócone powtórki. Gdyby istniały takie same transmisje z Wenecji/Cannes/Berlinia i dla nich też trzebaby było nie spać to również bym to robił. To że nie ubóstwiam nagród akademi nie kłóci się z tym, że się nimi emocjonuję i nie śpię aby je zobaczyć.
26-02-2008, 18:05






