Teraz czarnowłosa zjawa to najbardziej eksploatowany pomysł w kinie azjatyckim.
Mnie "Widmo" się podobało pomimo wielu ogranych chwytów. Było rzeczywiście straszne, zaskakujące pod koniec i dobrze opowiedziana. Pomimo ogranych chwytów. Bo kto powiedział, że nie można ich umiejętnie wykorzystac?
Mnie "Widmo" się podobało pomimo wielu ogranych chwytów. Było rzeczywiście straszne, zaskakujące pod koniec i dobrze opowiedziana. Pomimo ogranych chwytów. Bo kto powiedział, że nie można ich umiejętnie wykorzystac?
27-02-2008, 22:16






