Cytat:Jestem pełen podziwu dla waszych zachwytów. Serio. Mnie Mad Max: Fury Road wynudził okrutnie. Akcja, co prawda jest wartka, ale ciągle to samo, to samo, to samo. Fabuła jest pretekstem - bywa - ale w tym przypadku wszystko jest przeholowanie do granic absurdu. Bohaterowie nijacy, a zresztą i tak tutaj są tłem dla wybuchów, spalin, wybuchów, napierdzialanki. Powtarzalność tych elementów zbrzydła mi już w połowie, drugą połowę wymęczyłem. Fakt, realizacja jest rewelacyjna - nie ma to, tamto, no ale kurdę, ten film nie ma nic poza realizacją. Mnóstwo pracy włożono w efekciarstwo a reszta to jakiś zlepek pomysłów, które doklejano żeby to jakoś pospawać. W życiu do tego nie wrócę :/ Nie ratuje tego ani Hardy (nijaki) ani moja ulubiona Charlizka, która jako tako tutaj wypada, ale i tak jej postać to zwykła tektura.
Realtalk! W końcu ktoś na tym forum przejrzał na oczy.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
07-04-2019, 13:32





