To ja się wypowiem o filmie.
Moim zdaniem pierwsze dwie części Despicable me były okej. Nie był to poziom pixara czy disneya ale scenariusz całkiem okej i ma dobrze napisanego głównego bohatera. Tylko Minonki mocno takie se. Potem dostaliśmy solowy film o nich który był już gorszy. Owszem było kilka fajnych rzeczy. Niezły prolog czy Sandra Bullock jako złoczyńca. Ale opieranie historii na żółtych stworkach z inteligencją powyżej średniej nie mogło być dobre i efekt był co najwyżej średni. Trzecie Despicable me już było lepsz choć też fabuła strasznie kliszowa i przewidywalna plus za dużo nawalili niepotrzebnych wątków.Na plus ograniczenie roli minionków choć wątek z więzieniem to najsłabsze momenty w filmie.
Ogółem całkiem okej moim zdaniem serio co się kocha albo nienawidzi. Tyle w temacie.
Moim zdaniem pierwsze dwie części Despicable me były okej. Nie był to poziom pixara czy disneya ale scenariusz całkiem okej i ma dobrze napisanego głównego bohatera. Tylko Minonki mocno takie se. Potem dostaliśmy solowy film o nich który był już gorszy. Owszem było kilka fajnych rzeczy. Niezły prolog czy Sandra Bullock jako złoczyńca. Ale opieranie historii na żółtych stworkach z inteligencją powyżej średniej nie mogło być dobre i efekt był co najwyżej średni. Trzecie Despicable me już było lepsz choć też fabuła strasznie kliszowa i przewidywalna plus za dużo nawalili niepotrzebnych wątków.Na plus ograniczenie roli minionków choć wątek z więzieniem to najsłabsze momenty w filmie.
Ogółem całkiem okej moim zdaniem serio co się kocha albo nienawidzi. Tyle w temacie.
16-06-2019, 18:53





