Ja jestem po całości. Łyknąłem w 2 dni, choć ostatnio rzadko mi się zdarzało oglądać w taki sposób jakikolwiek serial.
Mimo wielu mankamentów, to chyba najlepszy sezon z dotychczasowych.
Wywala się co prawda w kilku miejscach np. zdecydowanie za dużo komediowych elementów (faworytem najbardziej żenującego momentu sezonu jest 'NeverEndingStory' w finalne, Szaman pewnie zacznie sobie na tym wyrywać włosy z głowy. I wcale mu się nie będę dziwił.)
Tzn. te komediowe tony były do przyjęcia na samym początku. Ot, obraz miasteczkowej sielanki, która później przeradza się w prawdziwy koszmar. Coś co dobrze nawiązywałoby do estetyki horroru, niejako pod płaszczem której od początku chce skryć się ST. Niestety takie luźniejsze elementy pozostają do samego końca i momentami skutecznie zabijają dramaturgię (wspomniane wyżej NeverEndingStory...), bo po prostu - pasują tam jak pięść do nosa.
Irytował też strasznie ten ruski Terminator.. Jedno z najbardziej nachalnych nawiązań jakie kiedykolwiek było w tym serialu. Co się pojawiał w kadrze, to aż krzyczał:
Niemniej, jako całość ten sezon podobał mi się dużo bardziej niż poprzednie.
Wieje powtarzalnością? Niby tak... ale też nie do końca. 'Jedynka' zawsze jawiła mi się jako pewne 'odhaczanie' punktów na liście nawiązań do klasyków lat 80/90. Takie machinalne, automatyczne. 'Dwójeczka" i "Trójeczka' natomiast wydają się być bardziej dopracowane pod względem historii. Przy tym sezonie po raz pierwszy poczułem, że Dufferowie wiedzą co robią, mają jakiś plan na dalsze losy tych bohaterów i konsekwentnie do tego zmierzają.
Przy czy muszę to zaznaczyć - nie wierzę, że wyciągną z tego serialu więcej niż 2 kolejne sezony. Przeciąganie tego na siłę bardzo źle się skończy :/
Aaaa, jeszcze jedna rzecz. Poziom produkcji ST s.3. WHOA :O
Końcówka wygląda jak taki malutki blockbuster. Dufferowie otrzymany budżet spożytkowali bardzo, bardzo, bardzo dobrze.
Mimo wielu mankamentów, to chyba najlepszy sezon z dotychczasowych.
Wywala się co prawda w kilku miejscach np. zdecydowanie za dużo komediowych elementów (faworytem najbardziej żenującego momentu sezonu jest 'NeverEndingStory' w finalne, Szaman pewnie zacznie sobie na tym wyrywać włosy z głowy. I wcale mu się nie będę dziwił.)
Tzn. te komediowe tony były do przyjęcia na samym początku. Ot, obraz miasteczkowej sielanki, która później przeradza się w prawdziwy koszmar. Coś co dobrze nawiązywałoby do estetyki horroru, niejako pod płaszczem której od początku chce skryć się ST. Niestety takie luźniejsze elementy pozostają do samego końca i momentami skutecznie zabijają dramaturgię (wspomniane wyżej NeverEndingStory...), bo po prostu - pasują tam jak pięść do nosa.
Irytował też strasznie ten ruski Terminator.. Jedno z najbardziej nachalnych nawiązań jakie kiedykolwiek było w tym serialu. Co się pojawiał w kadrze, to aż krzyczał:
Niemniej, jako całość ten sezon podobał mi się dużo bardziej niż poprzednie.
Wieje powtarzalnością? Niby tak... ale też nie do końca. 'Jedynka' zawsze jawiła mi się jako pewne 'odhaczanie' punktów na liście nawiązań do klasyków lat 80/90. Takie machinalne, automatyczne. 'Dwójeczka" i "Trójeczka' natomiast wydają się być bardziej dopracowane pod względem historii. Przy tym sezonie po raz pierwszy poczułem, że Dufferowie wiedzą co robią, mają jakiś plan na dalsze losy tych bohaterów i konsekwentnie do tego zmierzają.
Przy czy muszę to zaznaczyć - nie wierzę, że wyciągną z tego serialu więcej niż 2 kolejne sezony. Przeciąganie tego na siłę bardzo źle się skończy :/
Aaaa, jeszcze jedna rzecz. Poziom produkcji ST s.3. WHOA :O
Końcówka wygląda jak taki malutki blockbuster. Dufferowie otrzymany budżet spożytkowali bardzo, bardzo, bardzo dobrze.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
05-07-2019, 22:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-07-2019, 22:39 przez zombie001.)
Spoiler




