Tonberry napisał(a):" Największe pretensje miałem odnośnie z początku narzuconego (przez to, że pełnił funkcję przywódcy) głównego bohatera, który swoim prawym zachowaniem wprowadzał banalny morał, ale jak się później okazało i w "Lost" na szczęście nikt nie jest idealny.
A mi sie wydawało, że to całkiem niezły pomysł z Jackiem, niby taki bohater, ale wcale nie jest do końca czysty jak łza. Zresztą mnie jakoś to nie raziło, a wręcz przeciwnie im więcej odcinków się obejrzy tym bardziej zrozumiała wydaje się jego postawa.
"There's no place I can be
Since I found Serenity"
Since I found Serenity"
25-09-2005, 21:04






