(28-08-2019, 06:30)Gieferg napisał(a): Ale ja nie mam żadnych sentymentów w stosunku do 4-6 (czy w ogóle żadnych Star Warsów), oceniam całość na trzeźwo.
Co ma piernik? Jeśli coś jest dobre, to sentyment jest niepotrzebny. Stare Star Warsy są dobre i bez tego sentymentu (który pomaga chyba tylko w przypadku pluszatych misiów z ROTJ, bo te wraz z wiekiem coraz gorzej się bronią). A co do kwestii "I am your father" to trudno odebrać temu moc, bo na tym właśnie polegała ta rzecz, że była niespodzianką. Kręcąc epizody 1-3 Lucas zabił to (i parę innych rzeczy) potencjalnemu odbiorcy, który po raz pierwszy podchodzi do seansu numerkami. Ale to nie umniejsza oryginalnym filmom, które powstały tak, a nie inaczej i bynajmniej nie z myślą, że "hej, kiedyś szybciej ujawnimy te twisty".
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
28-08-2019, 14:07
. 




