(31-08-2019, 09:17)Gieferg napisał(a): Co by tam nie wymyślili ta trylogia leży i kwiczy, z tym, że mnie nie tyle boli sama fabuła, co fakt, że tam nie ma kogo lubić, ani komu kibicować. To największa różnica między tymi filmami, a starą trylogią. Nie zrobi mi żadnej różnicy czy w finale zginie Rey, czy Kylo, czy ktokolwiek i tak mam ich wszystkich w dupie.
Otoz to.
31-08-2019, 17:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-08-2019, 17:22 przez Wyatt Earp.)





