(03-09-2019, 12:44)SonnyCrockett napisał(a): Szczerze powiedziawszy to brzmi to chujowo. Primo. Dla mnie prequel to będzie rozwadnianie tematu i odzieranie postaci z tych budujących ich zajebistość niedopowiedzeń. Secundo. Serio tworzy powieść o każdej znaczącej postaci z filmu? Co to do kroćset fur beczek!, uniwesrum.Heat jest filmem "dużym", w którym czuć, że jest to tylko fragment starannie przemyślanej całości (co dla mnie jest jednym z najlepszych komplementów w kinie), nie na darmo na plakatach miał "LA crime saga", ale czy serio ktoś miałby ochotę czytać o perypetiach młodego Vincenta gdzieś w Chicago? Pomimo tego, że postać uwielbiam, to ja takiej ochoty nie mam.
03-09-2019, 14:15







