ucieczka Waingro - zgadzam się. gość nie miał prawa przeżyć. to jedyna wada Heat. taki paker jak Mann pisał scenariusz przez 16 lat i nie pokapował, że naciąga motyw. leszcz:)
oj, nie przechodzą. posłuchaj uważnie, co mówi McCauley na ten temat, gdzie lokuje Waingro w hierarchii ważności zadań do wykonania (najpierw magazyn, potem bank, potem Waingro, terminy napięte). poza tym jego zachowanie z końcówki dobitnie pokazuje, że sprawa Waingro nie była czymś błahym. wręcz przeciwnie.
wątek romansowy McCauleya to mistrzowsko poprowadzony kawał kina, jeden z najlepszych tego typu wątków, jakie miałem okazje podziwiać. nie zgadzam się z zarzutami o papierowość i brak wiarygodności.
nie rozumiem - w co musisz wierzyć na słowo? w to, że gość czuł się samotny siedząc przy stole i obserwując, jak jego kumple zażywają szczęścia u boku żon i kochanek? co w tym papierowego?
nawiasem, najbardziej podobały mi sie relacje między Kilmerem a jego kobietą. zwłaszcza ostatnie sceny, gdy Ashley Judd stoi na balkonie i gestem ręki daje mężowi znak, żeby odjechał.
Cytat:WSZYSCY PRZECHODZĄ NAD TYM DO PORZĄDKU DZIENNEGO, z samym McCauleyem na czele.
oj, nie przechodzą. posłuchaj uważnie, co mówi McCauley na ten temat, gdzie lokuje Waingro w hierarchii ważności zadań do wykonania (najpierw magazyn, potem bank, potem Waingro, terminy napięte). poza tym jego zachowanie z końcówki dobitnie pokazuje, że sprawa Waingro nie była czymś błahym. wręcz przeciwnie.
wątek romansowy McCauleya to mistrzowsko poprowadzony kawał kina, jeden z najlepszych tego typu wątków, jakie miałem okazje podziwiać. nie zgadzam się z zarzutami o papierowość i brak wiarygodności.
Cytat:W tak świetnie skonstruowanym filmie bardzo zgrzyta, kiedy w coś muszę uwierzyć "na słowo".
nie rozumiem - w co musisz wierzyć na słowo? w to, że gość czuł się samotny siedząc przy stole i obserwując, jak jego kumple zażywają szczęścia u boku żon i kochanek? co w tym papierowego?
nawiasem, najbardziej podobały mi sie relacje między Kilmerem a jego kobietą. zwłaszcza ostatnie sceny, gdy Ashley Judd stoi na balkonie i gestem ręki daje mężowi znak, żeby odjechał.
09-03-2008, 17:00






