Recenzja Chrisa nie jest tak negatywna, jak reszta, ale nawet on - wielki fan TFA i TLJ - wydaje się być mega smutny i zaznaczył, że teraz widać, że nie było żadnego planu na wszystkie trzy filmy. Jako trylogia, to potwór Frankensteina.
I wiecie co? Czekam na to jak zapamiętana zostanie ta nowa trylogia. Co by nie mówić o prequelach, ostatni epizod naprawił wiele jej grzechów, w miarę ładnie spajał całą sagę, poszerzał ten świat i jego mitologię, w końcu był satysfakcjonującym zakończeniem historii Anakina rozpoczętej w 1999. Myślę, że ostateczny wydźwięk tej trylogii był raczej pozytywny.
Disney Trilogy zostanie zapamiętane jako nieskładny, pozbawiony jakiegokolwiek sensu twór, który pozabijał prawie wszystkich bohaterów oryginalnej trylogii i unieważnił wszystko to, co wywalczyli w Powrocie Jedi. Ta trylogia - choćby zawierała trzy najlepsze filmowo filmy - nigdy w takim kształcie nie powinna była powstać.
19-12-2019, 09:13





