Dla mnie też Netflix/10, jestem po 4 odcinkach i dokończę tylko dlatego że to Wiedźmin, a nie żebym się zainteresował losem którejkolwiek postaci. Zasadniczo niezbyt kapuję o co chodzi w całej fabule, czyli tak jak... w polskim serialu :p Jak sobie przypomnę jak rozkręcała się (o wiele bardziej skomplikowana) fabuła GoT w pierwszym sezonie, to kurde niebo a ziemia.
Książek nigdy nie czytałem, ale tak samo jak przy polskim serialu, czuć że świat jest o wiele ciekawszy niż to pokazują reżyserzy i w tej historii był potencjał. Poza tym, czy to już ten moment gdy można pisać że serial z Żebrowskim miał o wiele lepszy klimat? Może to kwestia sentymentu, ale taki Zamachowski jako Jaskier to były lata świetlne przed tym irytującym kolesiem z Netflixowej wersji, w ogóle ta postać wygląda jakby była doczepiona na siłę.
Książek nigdy nie czytałem, ale tak samo jak przy polskim serialu, czuć że świat jest o wiele ciekawszy niż to pokazują reżyserzy i w tej historii był potencjał. Poza tym, czy to już ten moment gdy można pisać że serial z Żebrowskim miał o wiele lepszy klimat? Może to kwestia sentymentu, ale taki Zamachowski jako Jaskier to były lata świetlne przed tym irytującym kolesiem z Netflixowej wersji, w ogóle ta postać wygląda jakby była doczepiona na siłę.
21-12-2019, 02:45





