Po trzech odcinkach już się wciągnąłem i jest to takie pół na pół, są rzeczy które naprawdę mi się podobają, szczególnie casting Yennefer, Renfri i Ciri był strzałem w 10, jest wiele fajnych ujęć, to przeplatanie wątków też nie szczególnie mi wadzi, ale brak w tym wszystkim pazura i własnej tożsamości.
Pod względem atmosfery to takie skrzyżowanie "Kronik Shanary", czyli takiego teen fantasy z Grą o Tron, no ale jest szansa, że serial jeszcze nabierze kształtu.
Pod względem atmosfery to takie skrzyżowanie "Kronik Shanary", czyli takiego teen fantasy z Grą o Tron, no ale jest szansa, że serial jeszcze nabierze kształtu.
21-12-2019, 10:28





