Zgadzam się, ze sceny Kylo i Rey są świetne, ale sama Rey jest bardziej nijaka w porównaniu do The Force Awakens, a cała ich relacja stoi na glinianych nogach po tym co zrobił Kylo w poprzedniej części.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
23-12-2019, 11:16





