Mefisto napisał(a):A ode mnie drugą jeszcze. ;)Tyler Durden napisał(a):A Wieczór z wampirem(na świętej pamięci RTL7) wspominam z rozrzewnieniem, późniejszy Wieczór z Jagielskim tez był ok, ale pod koniec było już trochę to samo co u Wojewódzkiego teraz, zmęczenie formą i stopniowy upadek. A Resich-Modlińską pamiętam jak przez mgłę. Była jeszcze Ibisekcja, ale to było od samego początku żenadą.
wódki mu polać
Jakuzzi i Tyler napisali o polskich talk-showach chyba wszystko. Majewski zaczął mnie irytować już po paru odcinkach pierwszego sezonu swojego szoł, a Wojewódzki faktycznie błaznuje już, żeby błaznować. Tego drugiego oglądam jedynie, gdy są ciekawsi goście (Żak, Grabowski), ale zazwyczaj można to oglądać tylko patrząc z politowaniem na skaczącego jak piłeczka pingpongowa Kubę.
Dawniej Jagielski był rzeczywiście fajnym i przyjemnym programem, chyba najbardziej "talk-showowaty" w historii naszych talk-showów. Wystrój podobny do amerykańskich odpowiedników, a do tego lider w zespole, który czasem był członkiem rozmowy.
Mental napisał(a):najlepszy i tak był, jest i będzie KOC - żaden amerykański show mu nie dorówna. no ale to chyba nie o taki tv show biega, wiec odpada. swoja droga wiecie, czemu zdjęli ich z anteny? przecież byli najlepsi.Prwada, potem był jeszcze KAC. Ale z tematem to ma trututu wspólnego. :)
18-03-2008, 19:12





