To o co chodzi fanom książek jeżeli chodzi o Dumbledore'a Gambona najlepiej opisuje ta scena:
Dla mnie od Dumbledore'a Harrisa zawsze emanowało ciepło. Gambona jest już dość inny, ale nie mówię, że gorszy.
Za to Rickman tak zagrał Snape'a, że z następnymi książkami czytając to właśnie miałem przed oczyma jego i często się zastanawiałem, że tak Rickman by się nie zachował.
Ale oni to akurat najmniejszy problem z punktu widzenia książkowego. Największym jest Ron Weasley, który w późniejszych filmach stawał się coraz większym "comic relief" strzelającym głupie miny. Co więcej wiele z dialogów, które miał w książce przypisywane w filmie Hermionie, gdyż pewnie wychodzi z założenia, że w ustach Rona brzmiałyby one zbyt mądrze.
Dla mnie od Dumbledore'a Harrisa zawsze emanowało ciepło. Gambona jest już dość inny, ale nie mówię, że gorszy.
Za to Rickman tak zagrał Snape'a, że z następnymi książkami czytając to właśnie miałem przed oczyma jego i często się zastanawiałem, że tak Rickman by się nie zachował.
Ale oni to akurat najmniejszy problem z punktu widzenia książkowego. Największym jest Ron Weasley, który w późniejszych filmach stawał się coraz większym "comic relief" strzelającym głupie miny. Co więcej wiele z dialogów, które miał w książce przypisywane w filmie Hermionie, gdyż pewnie wychodzi z założenia, że w ustach Rona brzmiałyby one zbyt mądrze.
10-06-2020, 17:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-06-2020, 17:22 przez Lawrence.)





