Jeśli już patrzymy na to w ten sposób, to błędem było w ogóle pozwolenie Michaelowi by opuścił wyspę. Mogli go zabić albo coś.
Powrót tej postaci mi się podoba, podobnie jak wątek tego że wyspa oddziałuje na świat zewnętrzny i najwyraźniej Michael jest jej potrzebny. Nie wyobrażam sobie żebyśmy już do końca serialu mieli w ogóle nie zobaczyć albo chociaż usłyszeć co stało się z Michaelem i Waltem po odpłynięciu z wyspy. To dopiero byłaby porażka.
W pełni zdaję sobie sprawę z błędów i złych decyzji które popełniają scenarzyści, jednak cholera, ten serial jest zbyt wspaniały żeby przejmować się w gruncie rzeczy pierdołami.
Powrót tej postaci mi się podoba, podobnie jak wątek tego że wyspa oddziałuje na świat zewnętrzny i najwyraźniej Michael jest jej potrzebny. Nie wyobrażam sobie żebyśmy już do końca serialu mieli w ogóle nie zobaczyć albo chociaż usłyszeć co stało się z Michaelem i Waltem po odpłynięciu z wyspy. To dopiero byłaby porażka.
W pełni zdaję sobie sprawę z błędów i złych decyzji które popełniają scenarzyści, jednak cholera, ten serial jest zbyt wspaniały żeby przejmować się w gruncie rzeczy pierdołami.
23-03-2008, 23:11





