Sprawa wysadzeniu mostu w Pilchowickiego dotarła już do zagranicznych mediów i to też tych prestiżowych jak The Times, czy Independent i dobrze!
https://www.independent.co.uk/arts-entertainment/films/news/mission-impossible-7-tom-cruise-poland-bridge-blow-up-monument-release-date-trailer-a9649296.html
Zresztą z tego co czytam, podobną akcję chcieli zrobić w Szwajcarii, gdzie nie dostali pozwolenia. I słyszałem nawet też coś, że i we Włoszech próbowali i też nie dostali pozwolenia. I ogólnie po zachodnich komentarzach widzę, że jednak sporo krytyki spada na takie działania. Zresztą nie jest to pierwszy przypadek, gdzie filmowcy wykorzystują biedniejsza państwa Europy Środkowo-Wschodniej, aby przejść z czymś co by gdzie indziej nie przeszło.
Ale bardziej przerażają mnie opinie z Polski, gdzie niektórzy oczywiście już wychodzą z pisowskim "whataboutismie", że gdyby to byłoby za PO to nikt by nie krytykował, a chwalił. Czy też, argument, że wysadzą, ale potem odbudują nowy i to taki, który będzie funkcjonował. Na tej samej zasadzie to można rozwalić jakąś wierzę na Wawelu z argumentem, że potem Ci za to odpowiedzialny odbudują ją i to na lepszą i nową. Aż mi się przypominają historie mojej babci, która była historykiem sztuki i konserwatorem zabytków w Rzeszowie i okolicach i to w czasach komunizmu. I jak był jakiś zaniedbany, opuszczony czy rozwalający się zabytek, to moja babcia słyszała argumenty: "Towarzyszko to ruina o której nikt nie ma pojęcia. Lepiej zburzyć, gdyż koszty odbudowy będą zbyt duże..." itd.
Ale po 500+ to raczej nie powinno mnie dziwić, że i tutaj jest się gotowym sprzedać zabytek. Tym bardziej, że to poniemiecki zabytek, a więc tym bardziej groźny.
https://www.independent.co.uk/arts-entertainment/films/news/mission-impossible-7-tom-cruise-poland-bridge-blow-up-monument-release-date-trailer-a9649296.html
Zresztą z tego co czytam, podobną akcję chcieli zrobić w Szwajcarii, gdzie nie dostali pozwolenia. I słyszałem nawet też coś, że i we Włoszech próbowali i też nie dostali pozwolenia. I ogólnie po zachodnich komentarzach widzę, że jednak sporo krytyki spada na takie działania. Zresztą nie jest to pierwszy przypadek, gdzie filmowcy wykorzystują biedniejsza państwa Europy Środkowo-Wschodniej, aby przejść z czymś co by gdzie indziej nie przeszło.
Ale bardziej przerażają mnie opinie z Polski, gdzie niektórzy oczywiście już wychodzą z pisowskim "whataboutismie", że gdyby to byłoby za PO to nikt by nie krytykował, a chwalił. Czy też, argument, że wysadzą, ale potem odbudują nowy i to taki, który będzie funkcjonował. Na tej samej zasadzie to można rozwalić jakąś wierzę na Wawelu z argumentem, że potem Ci za to odpowiedzialny odbudują ją i to na lepszą i nową. Aż mi się przypominają historie mojej babci, która była historykiem sztuki i konserwatorem zabytków w Rzeszowie i okolicach i to w czasach komunizmu. I jak był jakiś zaniedbany, opuszczony czy rozwalający się zabytek, to moja babcia słyszała argumenty: "Towarzyszko to ruina o której nikt nie ma pojęcia. Lepiej zburzyć, gdyż koszty odbudowy będą zbyt duże..." itd.
Ale po 500+ to raczej nie powinno mnie dziwić, że i tutaj jest się gotowym sprzedać zabytek. Tym bardziej, że to poniemiecki zabytek, a więc tym bardziej groźny.
03-08-2020, 14:05





