Te wszystkie zarzuty wobec stylu Larssona czy magicznych umiejętności hakerskich Salander nie istnieją dla mnie. Po prostu olewam to. :) A dlaczego pierwszy Lagercrantz to kuriozum, już nie pamiętam, po prostu było to słabo napisane, może też dlatego, że całkiem przerobił postać Lisbeth na jeszcze kogoś innego czy coś, w każdym razie odstawało to od oryginału.
Z innej beczki: jest taka seria kryminałów Patricii Cornwell, której główną postacią jest lekarka sądowa dr Kay Scarpetta. Wyobrażacie sobie ekranizację? Leci w TV, a lektor czyta: Na świadka wzywana jest doktor ‘skarpeta’. :D
Z innej beczki: jest taka seria kryminałów Patricii Cornwell, której główną postacią jest lekarka sądowa dr Kay Scarpetta. Wyobrażacie sobie ekranizację? Leci w TV, a lektor czyta: Na świadka wzywana jest doktor ‘skarpeta’. :D
12-12-2020, 16:08





