(21-12-2020, 11:35)Kryst_007 napisał(a): Hinds to chyba ten aktor, który robiąc za drugi plan u uznanych reżyserów cały czas czeka na swoją życiową rolę. Obstawiam, że w jego przypadku to mogłaby być główna rola w jakimś niezależnym dramacie, który okaże się na tyle dobry i w guście Akademii, że trafi do wyścigu po Oscary.
Aleksander Newski (1938)
Jakimi obrzydliwymi propagandówkami filmy Eisensteina by nie były, to solidnej reżyserskiej ręki nie sposób im odmówić. W tym przypadku to mam jednak wrażenie, że w porównaniu do późniejszego "Iwana Groźnego" czy nawet do wcześniejszego "Pancernika Potiomkina" i "Października" to realizacyjnie "Aleksander Newski" się wyraźniej postarzał. Niby są ładne sceny bitewne z użyciem setek statystów, ale są też takie rzucające się w oczy zgryzy realizacyjne jak ściany studia robiące za niebo w niektórych scenach. Tak jak w "Pancerniku..." była ta słynna scena na schodach odeskich z paroma szokującymi ujęciami, tak tutaj Niemcy są zabijani jednym uderzeniem topora bez grama tryśniętej krwi ;)
Dodam też, że Eisentein to przede wszystkim twórca mający nie tyle talent do montażu, co do rekonstrukcji pewnych historycznych wydarzeń. Ten film zdaje się potwierdzać tą tezę, ponieważ gdy na ekranie postacie w międzyczasie prowadzą ze sobą dialog lub walczą o rękę tej samej dziewczyny to na ekranie często króluje nuda. Oczywiście i tutaj da się odczuć, że Eisenstein nakręcił ten film na zamówienie Stalina, bo sporo jest wyraźnych nawiązań do ówczesnego konfliktu ZSRR z III Rzeszą, ale mimo wszystko - wciąż jest to solidne rzemiosło ze znakomitą scenografią i skalą widowiska. Dzisiaj taka bitwa na zamarźniętym jeziorze powstałaby przy sporym wstawiennictwie komputera.
7/10
Tak przypomnę, że istnieje temat o twórczości Eisensteina ;).
I będąc przy Newskim, to jestem pewien, że ten odcinek Maszy i Niedźwiedzia do niego nawiązywał :).
25-12-2020, 16:21





